Skocz do zawartości


72 online



  • 0. Jeśli masz już SAMP 0.3.7, odinstaluj aktualną wersję SA:MP (upewniając się, że program samp.exe jest wyłączony)
  • 1. Pobierz instalator klikając na ikonę po lewej stronie
  • 2. Zainstaluj pobrany instalator
  • 3. Wejdź na IP: ls-stories.pl - miłej gry!
  • * Jeśli występują problemy - spójrz tutaj





Witaj na forum ls-stories! Aby zacząć grę musisz założyć konto TUTAJ
a następnie stworzyć własną postać do gry w profilu!
Do gry wejdziesz wpisując IP: samp.ls-stories.pl. Do dzieła!

Gra mieszkańca "chcącego być" jak jego starsi koledzy - czyli gangsterka wpajana od dzieciaka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź

#1

Napisano 28 luty 2017 - 17:09

Walkerski
Walkerski

    MOB

  • Gracz
  • 138 postów

DobpvU0.png
Hej! Dany materiał jest tylko kwestią moich przemyśleń a powstał na prośbę graczy, którzy podpytywali mnie o ciekawą grę mieszkańca 'chcącego być' jak jego starsi koledzy. Zacznijmy od tego, że nadanie charakteru naszej postaci to wcale nie jest największy sukces - ale sukcesem jest granie go tak, żeby inni cieszyli się z rozgrywki z wami. Nie musicie być najlepszymi ziomkami, którzy będą za każdym razem pomocni i tylko będą czekać, żeby przylizać komuś wory. Zadbajcie o unikalność swojego charakteru na dzielnicy, a poniższy tekst weźcie za wskazówkę, która pozwoli wam - oraz waszym oponentom, sprzymierzeńcom - czerpać jak najwięcej przyjemności z gry.
 
Przytaczając słowa gracza Pirus, których użył on w swoim poradniku dot. rozgrywki w jego organizacji, pozwolę uświadomić wam: Gra w gangu, dobra gra w gangu nie jest prosta. Mimo obecnych w świecie Role Play przekonań na temat gry w gangach typu: Bloods, Crips, Sureno jest najtrudniejsza, ponieważ odgrywając dany set, wyciągnięty z życia realnego z góry narzucasz sobie pewne obowiązki, których musisz się trzymać. Informacje na temat tych setów są najczęściej ogólnodostępne w internecie, przez co inni gracze łatwo mogą Cie rozliczać z poprawności twojego odgrywania. Reasumując: zdanie ludzi mówiące, że gra w tego typu setach jest “odgrzanym kotletem, niczym nowym i trudnym” jest błędne. Z tego miejsca chciałbym powiedzieć, że nie uważam, że ja jestem kimś, kto ma prawo lub lub powinien nauczać innych jak grać, jednak ja po prostu się na tym znam.

 

Jak wygląda typowy szczur na dzielnicy
Jestem zdania, że mieszkaniec w dzielnicy pełnej gangsterów obstawiających flanki nie jest osobą, która powinna czuć się luźno wśród osób żyjących od dziecka jako margines społeczeństwa. Nasz charakter nie miał zbyt dużej styczności z gangsterką - działanie w pojedynkę jest raczej rzadko spotykane - dobrze, gdyby nasza postać popełniała wiele błędów w swoim zachowaniu, mowie i czynach. Każdy młodzieniaszek pragnie być gangsterem pod wpływem nawciskanych mu kitów o byciu kimś szanowanym, zgarnianiu forsy i braterstwie, które czeka na niego w szeregach gangu. Jasne jest więc, że pragnie zdobyć to jak najszybciej i próbuje utożsamiać się z resztą "starszych kolegów", czasem próbując naśladować elementy kultury wykreowane w danej jednostce - za których użycie nie będąc pełnoprawnym członkiem może dostać dobitną lekcję zasad. Szczur nie wyróżnia się niczym, prócz tego, że próbuje zaimponować reszcie i trzyma się ze swoimi ziomeczkami - może mieć wykreowaną swoją paczkę, z którą będzie grać w koszykówkę, spijać browar, grać w kości i domino, wpieprzać dobre żarcie czy próbować zostać kimś w hip-hopowym podziemiu; nawijać zwroty, wrzucać bazgroły na ściany czy zostać bboyem. Jest rzeczą oczywistą to, że taki szczur powinien trzymać się z innymi mieszkańcami - w końcu to jego poziom. Warto wspomnieć o fakcie, że chcąc utożsamiać się z życiem gangstera musimy wykształcić sobie odpowiednie nawyki: próbowanie dokonania popisówek przed innymi mieszkańcami, udawanie prawdziwego gangstera pomimo bycia jedną z największych cip na osiedlu - wszystko to w gronie osób, które mają się ciebie bać - rywalizacja pomiędzy mieszkańcami widziana w oczach prawdziwych gangsterów jest świetną zabawą a za razem ukazuje charakter "chcącego być". Nie zapominajmy o zdrowym rozsądku, bo nasza postać nie może być najlepsza we wszystkich dziedzinach. Pamiętajcie, aby wasze akcje śmierdziały przepychem w role-play i często pakowały w tarapaty ciebie i mieszkańców - szczególnie, jakbyś miał zostać przyłapany na kradzieży najsmaczniejszych snacków w monopolowym za rogiem przez osobę, która nie patyczkuje się z włamywaczami; kulka w ciele, jakieś większe problemy z samodzielnym opuszczeniem miejsca - wiadomo, kreatywność. Nie przesadzajcie również z odstawianiem gangsterki przy innych członkach, którzy mogą zechcieć sprawdzić jak trzymacie gardę i czy aby na pewno macie jaja ze stali.
 
Interakcje z pełnoprawnymi członkami gangu
Będąc osobą aspirującą o względy ziomków, nie możemy popełniać błędów - jednak gra to nie życie - to są one strasznie smaczne podczas naszej gry. Pamiętaj, że to właśnie ty jesteś na ten czas osobą, która nie jest nikim ważnym: bandzior jest w stanie zrobić wszystko, żeby ciebie uciszyć - będzie to dla niego chwila zabawy, za którą nie poniesie konsekwencji. Często pomijanym fragmentem gry jest nauka bycia gangsterem. Razem z otrzymaniem bandany, czy wejściem w szeregi nie stajemy się gangsterami, którym rośnie klata i dostajemy +75 do operowania bronią palną a wszyscy w około zaczynają się nas bać. Naszym zadaniem jest wykształcenie tych wartości już teraz - o czym wspomniałem wyżej - wśród aktualnych gówniaków z dzielnicy. Utarło się już na serwerach tak, że im więcej gramy z memberami, tym szybciej otrzymamy szansę na magiczne /g zaproś. Jest to błąd, ponieważ tracimy najlepszy czas, gdzie nasza gra jest najbardziej owocna (bo gangster, który nagle zaczyna gadać z wszystkimi jak ze starymi przyjaciółmi jest nieoryginalny i niesmaczny). Nasze interakcje powinny, owszem, zataczać duże kręgi, żeby inni mogli zobaczyć naszą grę - ale kto powiedział, że muszą to być rozmowy pomiędzy postaciami. Interakcja zaczyna się już od samej obserwacji, więc czemu nie użyć tego do podglądania stylu bytu gangsterów. Możesz nawet zapytać go, co oznacza to co właśnie pokazał lub powiedział; świetnie spisuje się przy poznawaniu slangu. Przyjrzyj się czarnuchowi; który rozprawia się z innym mieszkańcem, mówi o zarabianiu forsy czy przekazuje wartości, dla których żyją - ośka, rodzina - dzień w dzień. Jesteś bezużyteczny, nie masz pracy i chcesz zajarać zioło; tyle - tak wygląda życie typowego gangstera, który od czasu do czasu wpakuje się w tarapaty. Ktoś własnie ustawił na palcach jakiś gest, a może żyjesz na dzielnicy Crips lub Bloods - gangster właśnie pizga wyrafinowane kroki w swoich conversach? Przyjrzyj się temu, spróbuj powtórzyć go już teraz a nawet przy nim - kto wie, czy za chwilę za to nie dostaniesz w mordę - to jest naprawdę klimatyczne. Wracając do tematu interakcji, to głównie powinniśmy za wiele rzeczy obrywać po łbie; za naśladowanie, wpychanie nosa w nie swoje sprawy czy odbicie gangsterowi laski. Nie są to nasi odwieczni znajomi, tylko nowo poznana grupa etniczna - kasta - do której wstęp mają nieliczni, choć aspirujących jest wielu. Choć chcesz, to oni nie chcą zbijać z tobą graby, jak z najlepszym kumplem - ukażmy różnicę pomiędzy kontaktami naszej postaci, tak też, jak najmniej ingerować w rozmowy z członkami a wszystkie sprawy załatwiać z osobami, które już coś tam zaczęły znaczyć na ośce. Dlatego właśnie stare klimaty są najlepsze; ustawienie hierarchii - sprawy załatwiane są przez poparcie innych członków; taki gówniarz z osiedla podbija do bandziora z czarną bandaną, a ten o ile ma ochotę - idzie z tym do osób, które w szeregach stoją nieco dłużej. Nasza postać boi się bezwzględnych rzezimieszków, którzy dla zdobycia twoich fajnych butów są w stanie cię zabić, a nawet jeśli nie jest to aż tak wygórowane - porządne mordobicie jest na pewno bolesne i chcemy go uniknąć. A jak ci członek ukradnie mp3'kę z twoimi nowymi wypocinami, które chcesz pokazać na osiedlu - to chyba nie pójdziesz się wypłakać oryginalnemu gangsterowi, bo cię spławi.
 
Brać udział w obronie dzielnicy, czy schować się za winklem
Akcje, które są często spontaniczne i dynamiczne; wiadomo, jeśli zacznie spadać na ośkę deszcz ołowiu to ukryjemy swoje dupsko. Jednak jeżeli idzie pokaźna grupa umięśnionych skurwieli, to będziemy mogli się zastanowić: ucieknę, przeżyję i będę uważany za pizdę czy oberwę kilka porządnych młotów a pokażę się, że bronie dzielnicy. Tak, grupy przestępcze o charakterze gangu ulicznego zaczynały raczkować w czasach, kiedy ochrona mieszkańców przestała być interesem wydziałów policji - rasizm, który tylko pogarszał sprawę sprawiał, że patrole policyjne przestały interesować się niektórymi dzielnicami a korupcja pozwalała na rabunki czy morderstwa w biały dzień. Gangi zaczęły chronić mieszkańców przed innymi gangsterami - a na walkę, trzeba mieć środki. Biorąc pod uwagę łatwość dostępu do broni, możesz pokusić się o zakupienie klimatycznego rewolweru, pistoletu czy półautomatu (fajne są rewolwery z upiłowanymi lufami, dziewiątki z podwójnym magazynkiem - jednak z tym nie przesadzać proszę). Broni używać w momentach skrajnych. Przyznam, że jako mieszkaniec udało mi się kiedyś ustawić na przełom ryzyko, które wiązało się z postrzeleniem członka organizacji, o której względy aspiruję - to, jak potoczy się gra zależy od ciebie i osób, z którymi trzymasz. Warto więc wiedzieć gdzie się idzie, bo znajdzie się niedoświadczony lider, który od razu będzie chciał wpisać tobie /śmierćpostaci. Zatargi są naprawdę fajne, a niewielu wie o tym, żeby nauczyć taką osobę szacunku. To, czy będziesz strzelać do swoich wrogów może również mieć wpływ na postrzeganie twojej postaci w półświatku przestępczym; znacie chyba z ganglandów osoby, które opowiadały o tym jak wykreowała się ich ksywka.. "Monster", bo jego morderstwo było naprawdę brutalne - policja uznała, że takie coś mógł zrobić tylko "Potwór". Można się pokusić, żeby jakiś mieszkaniec oberwał kulkę - nie powinna nas dosięgnąć za to żadna kara, bo w końcu kogo ten mieszkaniec będzie interesować? Kij baseballowy jest bardzo klimatyczny, szczególnie jak podpiszą się na nim twoje mordeczki z osiedla; warto go czasem użyć.
 
Kreowanie projektów na małą skalę
Zarażanie wszystkich swoją zajawką i propagowanie jej wśród znajomych jest czymś, co napędza każdego. Wytworzenie projektu jak najbardziej wyszukanego może wiązać się z aprobatą zgrupowania. To, czy twoja postać zaczyna rzucać za trzy do kosza, dziarać na skórze swoim ziomkom, uczy się podstaw chemii trując przy okazji osiedlowych ćpunów, organizuje lokalne freestyle battle bądź ma chody w lokalnym klubie, gdzie organizuje jakiś niewielki koncert przy okazji robiąc z siebie gwiazdę - zależy od ciebie i wyobraźni. Warto zachęcić innych, mniej kreatywnych mieszkańców na zarażenie się twoją zjawką i wspólne budowanie podziemnej marki. Pozwoli to nie tylko ukazać twoją kreatywność, ale innym pozwoli na powiedzenie że - w, jak i przy - organizacji kręci się naprawdę dobra gierka i jest miejsce dla wielu charakterów.
 
Kontynuacja kreowania stylu bytu przez cały okres gry w organizacji
Znane są przypadki, mi i wam, że gracze szybko zapominają o tym, jak przed chwilą starali się o to, żeby otrzymać tą bandanę - invite - do grupy przestępczej. Gorzej, jeżeli ten okres starań w ogóle został pominięty i gracz wprowadzony do organizacji z buta. Aby zapobiec coraz częstszemu zjawisku demotywacji nowych graczy, którzy nastawiają się na zbyt luźne podejście do gry starajcie się pokazywać innym, że czasy się wcale nie zmieniły i dobre granie wcale nie uciekło w kąt, tylko my naprawdę siedzimy na role-play, bo mamy możliwość odwzorowania ciekawych charakterów, a nie typowego sebka z bloków co wejdzie się powyzywać. Nasza postać nie zmienia się dynamicznie, tylko przez długi okres - więc nie od razu jesteś prawdziwym skurwielem. Ciekawa gra musi się kręcić również po epizodzie, w którym jesteście pod okiem innych osób. Ważne jest, aby jak najczęściej pomijać sytuacje, gdzie wchodzimy do gry z innymi członkami - jednocześnie będąc z tymi osobami na komunikatorze głosowym. Podczas gry jest to całkowicie niewskazane, bo zwykle zapominacie o wczuciu się w tą grę. Również warto zauważyć, że bycie takim luzakiem na role-play, dla którego wejście na serwer kończy się na pośmianiu z ekipą - nie jest fajne, ani też nie ma nic wspólnego z grą gangstera (ładnie opisałem ten fakt w jednym ze swoich wywodów, gdzie naśmiewam graczy starających się być tak luźni, że każdy z nich się spina - ale to już mniejsza, lepiej takie jednostki pomijać). Tak więc podsumowując ten punkt; nasza postać nie zmienia się w jeden dzień, tylko są to długofalowe oddziaływania otoczenia i osób - nie zapominajmy, że gra nie kończy się na /invite. Starajmy się dawać przyjemność z gry sobie i innym.

 

6KpvvAz.png

Powyżej starałem się opisać kilka ciekawych treści, które często są pomijane. Pamiętajcie; granie mieszkańca, to najlepszy moment tworzenia klimatu, jaki może wiązać się z organizacjami. Ważne jest, aby po tym, jak zostaniemy zaproszeni do gry nie zatracać cech naszej postaci a wręcz; kontynuować i rozwijać ją z każdym pokonanym progiem. Wedle słów Pirusa; granie w gangu nie jest takie proste, jak może się to wydawać aktualnym luzakom na scenie role-play. Gra ma nam sprawiać przyjemność, więc czemu mielibyśmy się nie cofnąć do grania kultury - to ona nadaje smaczek naszej organizacji i sprawia, że posiada ona coś unikalnego, czego nie znajdziemy w żadnej innej grupie przestępczej. Do usłyszenia, cześć! :hmm:

 
Dodatkowe materiały i filmy tematyczne znajdziecie poniżej.
POWSZECHNY ZBIÓR FILMÓW DOT. ORGANIZACJI PRZESTĘPCZYCH

ORGANIZOWANIE CZASU W GRZE - CZYLI JAK NIE DAĆ SIĘ ZANUDZIĆ SCHEMATAMI


Użytkownik Walkerski edytował ten post 25 wrzesień 2017 - 19:33


#2

Napisano 28 luty 2017 - 18:20

vxnewood
vxnewood

    SHOTS FIRED

  • Gracz
  • 78 postów

kozak, =p

 

//już przeczytałem, serio fajne. :))


Użytkownik vxnewood edytował ten post 28 luty 2017 - 18:25


#3

Napisano 28 luty 2017 - 18:24

Czyki
Czyki
  • Gracz
  • 1285 postów

No Walker, dobrze prawisz.



#4

Napisano 28 luty 2017 - 18:35

BeffierBubbles7
BeffierBubbles7

    Dobry Gracz

  • Gracz
  • 19 postów

Fajowe, zostawiam okejke.



#5

Napisano 28 luty 2017 - 18:46

Gtamix
Gtamix

    brrrr bang

  • Gracz
  • 15 postów

Świetna wrzuta, powiem więcej... ten tekst powinien być przeczytany przez każdego "ogka", przed dojściem do jakiejkolwiek organizacji przestępczej. Liderowałem wiele lat w RP, a przez moje "palce" przeleciało masę ludzi i wiem, że duża część popełniała sporo błędów, w tym te o których piszesz. I nie, nie jestem znawcą, ale przynajmniej za każdym razem tłumaczyłem sobie kulturę danego gangu czy styl bycia gangstera.

Prawdziwych graczy RP jest niestety już mało, większość po dostaniu bandany zapieprza w niej po każdej ulicy i uważa się za nietykalnego Boga, mało jest tych, którzy po ostrzale się wyjebią porządnie na glebę, odegrają postrzał czy śmierć ziomków. A takich co sobie CK wlepią, to ze świecą szukać. Pozwala się ludziom budować majątki, a gangsterzy to w większości kitajce, co dostają w łeb i nie osiągają często 25 lat. 

Ludzie w rodzimym RP budują kultury gangów o zasłyszanie: co wiesz o kulturze CRIPS? "A no, że popierdalają w niebieskich barwach i nie lubią bloods". Nikt nie stara się nawet przeczytać kto i dlaczego założył taki gang, co kieruje młodymi ludźmi w stanach, że rzucają się sobie do gardeł. Dziś angielski nie jest problemem można obejrzeć sporo wrzut z osiedli i podpatrzeć życie uliczne, przejrzeć streetgangs.com, poczytać fora, ale nie... lepiej pograć osiedlowego polskiego sebiksa lub karyne, bo łatwiej.

A potem łażą po tym świecie "znafcy", co uważają obecnych gangusów za typów w rurkach... bo... bo się naoglądali Khalify na teledyskach. I nie przegadasz, że w takim Chiraqu jak jeździsz po niektórych ulicach to się nawet na czerwonym nie zatrzymujesz, bo czarnuchy łażą w baggy czy innych dresach, w których mogą mieć gnata.

A wyjazd na DB w rodzinym RP to świetna frajda na wbicie kilku BW. A powinno być tak, że wyjazd na wrogi gang, może się skończyć wklepaniem sobie CK po nieudanym wlocie. 

I tak najlepsze to są wycieczki jak na Jasną Górę, gdzie stado czarnuchów lata między ulicami bez strachu o własne życie, a w realu rozstrzelali by ich jak kaczki. Bez strachu, bo przecież, jest AK na /p. :D

Rukolu, ustaw tekst Walkera jako przykazanie Boże dla gangsterów. ;)


Użytkownik Gtamix edytował ten post 28 luty 2017 - 18:59


#6

Napisano 28 luty 2017 - 19:38

grl
grl
  • Gracz
  • 803 postów

Łoooł, robi ogromne wrażenie, Walkerski! Postarałeś się! Ogromny plus.



#7

Napisano 28 luty 2017 - 20:00

buzian
buzian

    rp since 2009

  • Gracz
  • 71 postów

Fajnie, jakby chociaż kilka osób coś z tego wyniosło. Bo niestety, ale prawda jest taka, jak napisał Paweł wyżej

 

 

Prawdziwych graczy RP jest niestety już mało

 

A potem łażą po tym świecie "znafcy", co uważają obecnych gangusów za typów w rurkach... bo... bo się naoglądali Khalify na teledyskach. I nie przegadasz, że w takim Chiraqu jak jeździsz po niektórych ulicach to się nawet na czerwonym nie zatrzymujesz, bo czarnuchy łażą w baggy czy innych dresach, w których mogą mieć gnata.

A wyjazd na DB w rodzinym RP to świetna frajda na wbicie kilku BW. A powinno być tak, że wyjazd na wrogi gang, może się skończyć wklepaniem sobie CK po nieudanym wlocie. 

I tak najlepsze to są wycieczki jak na Jasną Górę, gdzie stado czarnuchów lata między ulicami bez strachu o własne życie, a w realu rozstrzelali by ich jak kaczki. Bez strachu, bo przecież, jest AK na /p.

 

Sam tekst bardzo dobry, daje do myślenia nawet osobom, które bawią się w roleplay długi czas i mi osobiście przypomina się okres gry, gdzie częściej przykładano wagę do kwestii zawartych w poradniku. W szczególności do "luźnej gry".



#8

Napisano 01 marzec 2017 - 19:31

BRONZE56K
BRONZE56K
  • Gracz
  • 2 postów
[...] że w takim Chiraqu jak jeździsz po niektórych ulicach to się nawet na czerwonym nie zatrzymujesz, bo czarnuchy łażą w baggy czy innych dresach, w których mogą mieć gnata.

 

w gangach nie gralem za duzo, ale moim zdaniem to calkiem sensowne spostrzezenie. wedlug mnie powinno sie przedstawiac dokumenty czy krotkie klipy pokazujace jak to teraz wyglada i uswiadomienie ze w takich wlasnie miejscach, jak chicago, compton czy nawet manchester, nazywany takze gunchester(wklepcie sobie na googielni, nawet uzywali shotgunow) ludzie nie bujaja sie od tak po ulicy, bo w kazdej chwili cos tak na prawde moze sie stac.

 

https://www.thesun.c...310/gunchester/ mozecie sobie poczytac, jest spis nizej na stronie przedstawiajacy sytuacje, np: 

"3/4/2015: House in Eccles blasted with gun by two men on a motorbike."

nie pamietam nazwy, ogladalem gdzies dokument nt. najbrutalniejszych gangsterow w uk i wystapila nawet sytuacja, ze jebneli jakiegos typa, a potem na dwie - trzy fury zrobili drive by na jego pogrzebie zabijajac paru cywilow dodatkowo.


Użytkownik BRONZE56K edytował ten post 01 marzec 2017 - 19:41


#9

Napisano 01 marzec 2017 - 20:50

Rylan
Rylan
  • Gracz
  • 378 postów
Przeczytalem i jedyne co powiem - Zostawiam okejke :D

#10

Napisano 01 marzec 2017 - 23:34

PaTryKoS
PaTryKoS

    Prawilny gangster z Bloods. :D

  • Gracz
  • 48 postów
Cała święta prawda na ten temat. Polecam nowym się z tym zapoznać gdy chcą rozpocząć grę w gangu.

#11

Napisano 02 marzec 2017 - 13:35

DobraMorda
DobraMorda
  • Gracz
  • 27 postów

Osoba która rozpoczyna grę jako mieszkaniec powinien zapoznać się z owym tematem! - Świetne.



#12

Napisano 02 marzec 2017 - 15:05

MORAF
MORAF

    KODEINA

  • Gracz
  • 26 postów

fajne



#13

Napisano 02 marzec 2017 - 19:38

RivFromPoland
RivFromPoland
  • Gracz
  • 4 postów

No no postarałeś się autorze , polecam nowym graczom.







Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 graczy, 0 gości, 0 ukrytych