Skocz do zawartości





001 | SmallTalk [PLUS] - Abrielle Baudelaire & George Allen


Candy

Rekomendowane odpowiedzi

M3B7UpN.png

Ei4zGHt.png

 

** Dnia 13.08.2021 na stronie San News w zakładce materiały wideo można dostrzec pierwszy odcinek programu SmallTalk Plus prowadzonego przez Aurorę Beck. W odcinku poza prowadzącą udział wzięli George Allen oraz Abrielle Baudelaire. Rozmowę poprzedza chwytliwa czołówka programu. Komentarze podlegają moderacji przez San News **


Aurora Beck: Dzień dobry Los Santos! Jakiś czas temu wspomniałam w poście że ruszamy z nagraniami SmallTalk Plus! W pierwszym z odcinków mam przyjemność gościć tą uroczą parę Abreille jak i George! Super że wpadliście! Zacznę całkowicie na luzie, jak mija wam wieczór? Dojazd bez żadnych problemów? *przytaknęła spoglądając na nich*
** Abrielle Baudelaire przeniosła wzrok z Aurory na George'a i zaśmiała się, lekko unosząc przy tym brew.
George Allen: Witam całe Los Santos, jakby nie pewne niedogodności to byłoby wręcz idealnie.
Aurora Beck: Abrielle. Widziałam że jesteś właścicielką Tee Pee Motel, powiedz mi skąd pomysł na studio fotograficzne? Dlaczego fotografia? No i najważniejsze chyba jak się poznaliście?
Abrielle Baudelaire: Tee Pee Motel to pomysł mój i siostry, Noelle. Chciałyśmy zrobić coś ciekawego za miastem. Coś takiego na luzie, daleko od świateł miast i gwaru. Jestem Francuzką. Trochę zajęło mi, zanim przyzwyczaiłam się do Los Santos i znalazłam swoje miejsce. Studiowałam na Sorbonie fotografię i grafikę. Po przyjeździe zdecydowałam się otworzyć mały interes... właśnie wiązany z grafiką. A że to zaczęło się fajnie rozwijać i znalazłam wsparcie *spojrzała czule na George'a* to zdecydowałam się wrócić do fotografii. Udało mi się nawet otworzyć ostatnio własne studio. 
** Dziewczyna podsunęła do siebie szklaneczkę z wodą, upijając mniejszy łyk spojrzała na nich przytakując. (( Aurora Beck ))

 

yUIucYN.png

 

** George Allen obrócił głowę w stronę Abrielle, po czym chwycił ją mocno za dłoń dodając jej otuchy.
Abrielle Baudelaire: A jak się poznaliśmy? To była... totalnie zwyczajna znajomość z baru. Chociaż, może nie taka całkiem zwyczajna?
Aurora Beck: George? *dodając spojrzała na niego* Poznaliście się zakładam u Murpha? Opowiedz jak to było! Co do Tee Pee jeszcze wtrącając muszę polecić to miejsce każdemu! Byłam, niesamowity klimat.
** Abrielle Baudelaire zaśmiała się i odwróciła głowę w kierunku narzeczonego i uniosła pytająco jedną brew.
George Allen: No tak, odkąd przeprowadziłem się do Los Santos to byłem stałbym bywalcem Basement at Murphy's. Los tak chciał że akurat za barem stała ta oto piękna osoba po mojej lewej wypiliśmy kilka drinków rozmowa się kleiła, następnego dnia znów wpadłem do piwnicy i tak od spotkania do spotkania zaczęło się rozwijać.
** Abrielle Baudelaire pochyliła się w kierunku mężczyzny, krótko pocałowała go w policzek.
** George Allen uśmiechnął się szeroko po całusie, objął narzeczoną mocniej ją do siebie przytulając.

Aurora Beck: Jak to się stało George że trafiłeś do Los Santos? No i Twoja muzyka, przy takiej ilości artystów tworzących w większości rap - wyróżniasz się na ich tle. Korzystając że jestem przy słowie, zadam Ci jeszcze jedno pytanie! Mianowicie chodzi o utwór 'I wanna tell' - dostałam dużo wiadomości z prośbą bym zapytała się was o jego historie. Czy Abrielle była taką weną do napisania go? Świetnie wyszedł!

** Dziewczyna rozsiadła się wygodnie, opierając lekko jeden łokieć o oparcie spojrzała na nich. (( Aurora Beck ))
George Allen: To może zacznę od tyłu; tak, ta piosenka powstała tylko dzięki Abrielle. Wprost, wszem i wobec ogłaszam że to jest JEJ piosenka, ja ją tylko napisałem, nagrałem, zaśpiewałem i wysłałem w świat.
** Abrielle Baudelaire uniosła głowę i spojrzała na twarz George'a. Uśmiechnęła się do niego czule, próbując przy tym złapać z nim na moment kontakt wzrokowy. (( Abrielle Baudelaire ))
** George Allen chwilę popatrzył w oczy narzeczonej, wrócił wzrokiem na Aurorę co jakiś czas spoglądając na kamery.

George Allen: Jak znalazłem się w Los Santos? Odpowiedź jest prosta, ale ma za sobą dość trudną historię. *odchrząknął i połknął ślinę*

Przyjechałem tutaj aby zarobić na terapię, odkąd wróciłem z Afganistanu zmagam się z zespołem stresu pourazowego. Niestety nasza kochana ojczyzna gdy ktoś przestaje być przydatny, to o nim zapomina, więc musiałem za leczenie płacić sam.
** Abrielle Baudelaire ścisnęła kolano mężczyzny, dodając mu tym otuchy.

 

Etqm3eJ.png

 

Aurora Beck: To niesamowicie ciężkie co mówisz, czytałam kiedyś trochę o tym. Czy udało Ci się zebrać na terapie? Chociaż z jego co widzę, Abrielle Cię wspiera, wzajemnie się wspieracie. Jakie macie plany? Zaręczyny za wami, czy to powoli pora na przygotowania do ślubu? Jakie działania chcecie podjąć w związku z waszą karierą? *przytaknęła spoglądając raz na nią raz na niego*
Abrielle Baudelaire: Zaadoptowaliśmy też psa ze schroniska. *dodała do słów kobiety z szerokim uśmiechem.*
George Allen: Tyle pytań, postaram się w miarę zwięźle na nie odpowiedzieć! Tak udało mi się uzbierać na terapię, ale myślę że sama terapia bez wsparcia mojej ukochanej, nie dała by takich wyników jakie są teraz, Abrielle jest dla mnie ogromnym wsparciem. Co do ślubu toooo, nastąpi. Kiedy? Tego jeszcze sami nie wiemy - co do kariery to - odpowiem na razie za siebie, w planach mam wydanie albumu w tym miesiącu, chociaż więcej o nim to tajemnica wojskowa! Poza tym dokonaliśmy dzisiaj bardzo poważnego zakupu, o którym mieszkańcy Los Santos jeszcze usłyszą, na razie nie chcemy mówić więcej,  wszystko jeszcze raczkuje. A Ty kochanie, jakie masz plany?
** Aurora słysząc o psiaku uśmiechnęła się szeroko, spoglądając na nich pozwoliła im odpowiedzieć spokojnie na wszystkie pytania. 

Abrielle Baudelaire: Taak, podjęliśmy dzisiaj dwie ważne decyzje. *kątem oka spojrzała na George* Jeśli chodzi o moje plany związane z karierą, to oprócz kilku... bardziej komercyjnych graficznych zleceń, które najpewniej niedługo zobaczycie gdzieś na mieście, planuję również kilka sesji bardziej konceptualnych. Ale o tym też wolę jeszcze nie mówić.

Aurora Beck mówi: Czy jako fotograf jesteś otwarta na przeróżne zlecenia? Od prac graficznych, reklam, okładek  *spojrzała na George* po sesje zdjęciowe? W czym czujesz się najpewniej? Jaki nazwijmy to motyw, najbardziej Ci odpowiada?
** George Allen odwrócił głowę w stronę narzeczone, mocniej zacisnął dłoń na jej ramieniu szeroko się uśmiechając.

 

p8PIS5k.png

 

Abrielle Baudelaire: Jasne! Jestem otwarta na ciekawe współprace. Chociaż narzeczony jeszcze nie zaproponował mi współpracy nad nową płytą.
** Abrielle Baudelaire spojrzała na mężczyznę wymownie i zaśmiała się, kontynuowała wypowiedź.
George Allen: Mój menager nad tym pracuje - żartuję, nie mam menagera.
Aurora Beck: George, musisz to nadgonić! *przytaknęła uśmiechając się* Może to właśnie ta pora?
George Allen: Po prostu myślałem że to jest aż za bardzo oczywiste.
Abrielle Baudelaire: Nie lubię fotografii reportażowej. Nie czuję się w tym dobrze. *zmarszczyła lekko czoło, kręcąc głową - spojrzała na George'a* Kochanie, teraz negocjacje będą cięższe.
Aurora Beck: Bardzo ciepło przyjęła się zapoczątkowana akcja Back to School Challenge! Moje gratulacje, jak obecnie przebiega zbiórka? Ile już udało się uzbierać - sama biorę w tym udział więc zapytam - skąd pomysł na zorganizowanie tego typu zbiórki z elementem wspominania czasów szkolnych?
Abrielle Baudelaire: Rano było siedemnaście tysięcy sto. Także do osiągnięcia celu zostało jeszcze sporo... Jednak mam nadzieję, że się uda  i pozwolę sobie całym sercem zachęcić do wpłacania. Każdy grosz się liczy! *mówiąc to spojrzała w kierunku głównej kamery*
Aurora Beck: A pomysł na stworzenie tego typu 'zabawy' ze wspominkami i nominacjami? Jak powstał? *dodała miedzy zdaniami*
Abrielle Baudelaire: Szczerze mówiąc, kiedy usłyszałam o pożarze szkoły jakoś to we mnie uderzyło. Przypuszczam, że dzieciaki mogą jeszcze nie odczuwać tak tej straty, bo wiadomo, w jaki sposób spora część młodzieży podchodzi do nauki. Jednak po czasie zauważamy, że coś w tych młodzieńczych latach było. Nawet mimo ewentualnych przykrych wspomnień. Zawsze znajdzie się coś lub ktoś, warty naszej pamięci. Stąd *spojrzała to na George'a to na Aurorę.* Taka chwila nostalgii. Każdy z nas jest inny, miał inne przeżycia, dlatego nie chciałam narzucać jakiegoś szczególnego wzoru czy wyglądu zabawy.

 

gUiIjqS.png

 

Aurora Beck: Jasne, chciałabym was w sumie jeszcze zapytać co sądzicie o obecnej branży, lokalnych celebrytach. George, okiem muzyka z kim chciałbyś nawiązać na chwile obecną współprace? Kto najbardziej Cię interesuje swoją twórczością. *zerknęła na Abrielle*

Abrielle, okiem fotografa - co sądzisz o ostatniej sesji wydanej przez dwie raczkujące modelki? Na co stawiasz podczas swojej pracy z modelką?
** Abrielle Baudelaire korzystając z chwili przerwy od mówienia, wzięła do ręki szklankę i napiła się wody by przepłukać usta.
George Allen: To może ja zacznę! Na chwilę obecną, to w dalszym ciągu mam zamiar współpracować z NJayem, to jest na prawdę świetny producent a jak się okazało ma również wokalny talent! A jeśli chodzi o inne osoby to myślę o współpracy z Rinjuu, jesteśmy po pierwszych rozmowach więc teraz trzeba czekać i nasłuchiwać. Jeśli chodzi o to co dzieje się w branży, to zauważam że powoli, coraz więcej osób śpiewa coś innego niż rap. Osobiście nic nie mam do rapu, rozumiem, że komuś taka muzyka się podoba i to jest jak najbardziej super, im większa różnorodność tym lepiej.
** Aurora przytaknęła mu, spojrzała na Abrielle upijając mały łyk wody ze szklanki.  Uśmiechnęła się do pary przed sobą. (( Aurora Beck ))
Abrielle Baudelaire: Masz na myśli tą "piekielną" sesję, prawda? *wykonała cudzysłów palcami* Gratuluję dziewczynom debiutu wiem, że to zawsze jest trudne. Szczerze mówiąc... to, co rzuca mi się w oczy to bardziej błędy fotografa. Takie skrzywienie zawodowe - najmocniej przepraszam. Chętnie zaprosiłabym dziewczyny przed obiektyw - myślę, że udałoby nam się zrobić coś ciekawego. *uśmiechnęła się delikatnie* A jeśli chodzi o współpracę, to najważniejszy dla mnie jest obustronny szacunek dla pracy i dobra atmosfera. Od tego naprawdę zależą efekty.
** Abrielle Baudelaire uśmiechnęła się szeroko, kiedy skończyła mówić chwyciła za szklankę z wodą podsuwając ją do ust.
Aurora Beck: Na zakończenie naszego pierwszego odcinka chciałabym zadać wam kilka pytań, dość prostych! Pozwolicie?
George Allen: Proszę bardzo.
Abrielle Baudelaire: Jasne.
Aurora Beck: Cola czy pepsi? Jest według was w ogóle jakaś różnica w smaku? Dla mnie cola jest słodsza, lepsza!
George Allen: Zdecydowanie cola!

Abrielle Baudelaire: Cola, oczywiście!
** Abrielle Baudelaire lewą ręką złapała za prawą dłoń mężczyzny, którą ten ją obejmował i ścisnęła lekko.

 

9XqnU7N.png

 

Aurora Beck: A whisky? Skora mowa o zimnej colce... to z colą czy bez?
Abrielle Baudelaire: Bez whisky.
George Allen: Jasne że bez! Dobra whisky z colą smakuje tak samo jak słaba whisky z colą, więc co to za przyjemność z picia?
Aurora Beck: Ja to mam dziwnie z tą whisky, zawsze mąż mi dolewa ją do puszki z coli - nigdy nie piłam ze szklanki takiego 'miksu'!
Abrielle Baudelaire: Swoją drogą - to jak George pije whisky, było pierwszą rzeczą, jakiej się o nim dowiedziałam. 
George Allen: No i teraz wyjdę na alkoholika. *zaśmiał się po słowach narzeczonej*
Aurora Beck: George, idąc dalej - i oczywiście sami taki temat narzuciliśmy! Masz ulubioną whisky? A tam alkoholika.  *machnęła lekko dłonią*
George Allen: Jako takiej ulubionej nie mam, ale smakuje mi większość lokalnych.
Abrielle Baudelaire: Mamy małą umowę - staramy się nie pić alkoholu. *podeśmiała się i kątem oka spojrzała na narzeczonego*
Aurora Beck: Dalej, ulubiona kuchnia? Moja to meksykańska!
George Allen: Oczywiście kuchnia mojej narzeczonej.
Abrielle Baudelaire: Włoska!
Aurora Beck: Abrielle, gotujesz?
 ** Abrielle Baudelaire zaśmiała się głośno, słysząc słowa narzeczonego.
Abrielle Baudelaire: Coś tam gotuję... A na jednym z naszych pierwszych spotkań w piwnicy George uznał, że chciałam go zabić. Zażyczył sobie ostrego sosu do szaszłyków, wypaćkał się i zatarł brudnym palcem oko. Więc nie jestem pewna, czy taka ulubiona.
** Aurora słysząc opowieść Abrielle zaśmiała się, pokręciła główką na boki i spojrzała na George. (( Aurora Beck ))
George Allen: Wypadki się zdarzają tak? *zapytał rozbawiony, spojrzał na Abrielle*
Aurora Beck: Jeśli by przyszło wam wybrać jedną z bajek Dineya - jaką byście wybrali i dlaczego?
Abrielle Baudelaire: Disney'a - Mała Syrenka. Nie Disneya - Księżniczka Łabędzi.
George Allen: O matko, kiedy ja ostatnio oglądałem bajkę Disneya. Król lew to bajka Disneya?
Abrielle Baudelaire: Tak, kochanie.
George Allen: No więc niech będzie król lew!
Aurora Beck: Jedna z piosenek występująca w Królu Lwie, jest moją ulubioną! Pozostaje mi podziękować wam za uczestnictwo! Przyznam że jak na pierwszy odcinek w formie wideo zjadała mnie trema ale było miło! Czy chcielibyście coś przekazać tym, którzy już na dniach - być może jutro, będą nas oglądali?
** Abrielle Baudelaire spojrzała w kamery i przytaknęła.
George Allen: To my dziękujemy za zaproszenie. A do całego Los Santos, uważajcie na siebie - myjcie zęby i pamiętajcie o zbiórce!
Abrielle Baudelaire: Chciałabym serdecznie zaprosić wszystkich do zabawy w Back To School Challenge i do wpłacania na zbiórkę! Dziękujemy za zaproszenie. Mnie też zjadała trema. *posłała kobiecie przyjazny uśmiech*
Aurora Beck: Ja od siebie dodam że zapraszam wszystkich do sprawdzenia twórczości George i obserwowania social mediów tej wspaniałej pary! Sama śledzę na bieżąco co się u was dzieje! Dodatkowo polecam odwiedzić Tee Pee Motel, miejsce ma magię *lekko się pesząc* tak, stanowczo ma magię! Dobranoc Los Santos!

 

R5Hibl1.png

 

Odnośnik do odpowiedzi
  • Candy zmienił(a) tytuł na 001 | SmallTalk [PLUS] - Abrielle Baudelaire & George Allen

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...